czwartek, 10 kwietnia 2014

Nekropolie na pruskiej ziemi: Gmina Prabuty (Riesenburg) - Gilwa Mała (Klein Gilwe)


Cmentarz Gilwa Mała (Klein Gilwe)
Cmentarz w Gilwie Małej (Klein Gilwe) jest już ostatnią opisywaną przez mnie nekropolią w pobliżu Gilwy i tak jak pozostałe trzy jest skryta przed ludzkim okiem wśród lasu. Ulokowana jest przy odnodze drogi z Gilwy do Gilwy Małej, by doń trafić należy na rozwidleniu na północ od wsi obrać lewą odnogę i trzymać się lewej strony lasu nie podążając w żadnym wypadku główną trasą. Messtischblatt i tym razem na niewiele się nam zda i w gruncie rzeczy jesteśmy zdani tutaj na nawigowanie według mych wskazówek lub zdanie się na koordynaty GPS: 53.718772, 19.140591 (przybliżone). Sama nekropolia będzie znajdowała się po prawej stronie przy jednej z leśnych dróg odbijających na lewo od głównej trasy, pośród drzew. Pierwszą rzeczą, która zwróci naszą uwagę będzie widziany pomiędzy drzewami starodrzew w postaci dębów wyróżniających się na tle licznych w tej części lasu sosen. Gdy już dotrzemy na miejsce naszą uwagę przyciągnie stary i zaiste wspaniały, rozłożysty dąb stojący niczym niemy strażnik trzymający pieczę nad tym zapomnianym miejscem pochówku. Sama nekropolia jest podzielona na charakterystyczne kwatery grupujące nagrobki po dwa i więcej (być może w ten sposób niegdyś chowano ludzi ze sobą spokrewnionych?) lecz można także wyróżnić i wyraźnie indywidualne groby nie przynależące do żadnej z kwater. Na całym obszarze nekropolii można doliczyć się ponad dwudziestu grobów, Niestety i ten cmentarz nie uszedł uwadze szabrowników, tablice pozwalające na zidentyfikowanie ludzi tam spoczywających zostały rozkradzione, a żeliwne krzyże zdobiące niektóre z pomników zostały spiłowane i skończyły najpewniej na złomie dając tym samym jakieś ludzkiej hienie kilka złotych na tanie wino. Jedyną iskrą świadczącą o ludzkiej pamięci są pojedyncze znicze postawione przez jakąś dobrą duszę, co zasługuje na pochwałę i naśladownictwo, jako, iż nie jest to częstą praktyką. Jedyne imię wraz z nazwiskiem, które się ostało należało do mężczyzny (próby odczytania podejmował notabene mój brat - Walter). Oto i one:

Samuel (?) Krombach (?)
*?
+?


Niemy strażnik



























2 komentarze:

  1. HUZAR77
    Widzę że zrobiłeś zdjęcie mojego znicza a zapaliłem ich cztery,często odwiedzam ten cmentarz, kiedyś koło tego cmentarza stał kościół drewniany ale gdy ruski po wojnie wracali do siebie na wschód palili wszystko co natrafili na swojej drodze,po wojnie w 50-tych latach te tereny zostały zalesione.

    OdpowiedzUsuń